Rozdziawiłem szeroko usta, wpatrując się w tego polskiego idiotę. Tak jego akta też czytałem. Popatrzyłem na rudego spode łba, tak że widziałem swoje brwi.
- Już cię nie lubię przerośnięty polaczku. Jak jesteś taki mądry to poleć na planetę dziewic i zostaw tylko planetę - warknąłem i odwróciłem się do niego plecami krzyżując ręce na piersiach. - No dalej zripostuj to Rudzielcu.
Wydąłem wargi, pokazując swoje niezadowolenie i czekałem na odpowiedź czerwono-włosego.
<Leoś?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witam nowych kumpli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witam nowych kumpli. Pokaż wszystkie posty
21 października 2016
Od Leona - Cd. Costina
Na samą myśl o zaliczaniu tych wszystkich szkolnych elementów, aż ledwo powstrzymałem się od śmiechu. Szpanowanie jebaniem kogoś w dupę? Wielka mi rzecz. Przywołałem na twarz najcieplejszy uśmiech, jaki tylko potrafiłem i popacałem lekko małego po włosach. Przy okazji niechcący chyba wywołałem reakcje łańcuchową, bo nastroszyły się one jak u wściekłego jeża albo kota.
- Mały penis i jeszcze mniejszy właściciel, ale za to jacy wariaci- zaśmiałem się cicho, z nutą pobłażliwości.- Zalicz wszystkie laski z Żeńskiego Liceum Katolickiego im. Marii Magdaleny, to wtedy pogadamy. A one nie biorą nikogo z litości, jak to było w przypadku tych dobrych duszyczek, które dały ci zaruchać.
[Costin?]
18 października 2016
Od Costina cd Leona
Zachłysnąłem się powietrzem i spojrzałem zbulwersowany na przerośniętego rudzielca.
- Femmes mają chociaż wyczucie stylu - warknąłem, gotowy mu przywalić. Odsunąłem się od niego kawałek, skanując każdy skrawek jego przerośniętego ciała. - Skąd ty w ogóle jesteś, że szczycisz się taką wielkością? - zapytałem ironicznie.
- A ty skąd, skoro z ciebie taki kurdupel? - odpłacił się. Już go nie lubię. Machnąłem na niego ręką i odwróciłem się by odejść i więcej nie zadawać się z moim potencjalnym rywalem.
- Panienka już ucieka? - dogryzł, przez co byłem pewien, że jestem czerwony na twarzy. Odwróciłem się i wróciłem do niego z wystawionym palcem i dźgnąłem go nim w brzuch, bo wyżej nie dosięgałem. Warknąłem na niego:
- Ta twoja panienka miała kutasa w większości osób w tej szkole.
<Leon? XD>
Słownikor:
femmes - kobiety
- Femmes mają chociaż wyczucie stylu - warknąłem, gotowy mu przywalić. Odsunąłem się od niego kawałek, skanując każdy skrawek jego przerośniętego ciała. - Skąd ty w ogóle jesteś, że szczycisz się taką wielkością? - zapytałem ironicznie.
- A ty skąd, skoro z ciebie taki kurdupel? - odpłacił się. Już go nie lubię. Machnąłem na niego ręką i odwróciłem się by odejść i więcej nie zadawać się z moim potencjalnym rywalem.
- Panienka już ucieka? - dogryzł, przez co byłem pewien, że jestem czerwony na twarzy. Odwróciłem się i wróciłem do niego z wystawionym palcem i dźgnąłem go nim w brzuch, bo wyżej nie dosięgałem. Warknąłem na niego:
- Ta twoja panienka miała kutasa w większości osób w tej szkole.
<Leon? XD>
Słownikor:
femmes - kobiety
16 października 2016
Od Leona - Cd. Costina
Oparłszy się o ścianę przy drzwiach pokoju dziennego, korzystałem z darmowego dostępu do Wi-Fi. Dokładniej odbywałem dość ciekawą konwersację z ojcem. Facet łaskawie raczył powiadomić mnie o tym, że zamierza przyjechać w najbliższym czasie i sprawdzić co tam u jego ulubionego dziecka. Nie widziałem się z nim ponad dwa lata, z powodu ciągłej potrzeby przebywania na froncie przez generała Chimero. Przez ten czas zdążyłbym zapomnieć, jak wyglądał, gdyby nie Facebook. Oczywiście musiał napatoczyć się ktoś aż nazbyt ciekawski. Popatrzyłem w stronę, z której dochodził dźwięk. Na samym początku nikogo nie zobaczyłem, dopiero gdy skierowałem wzrok w dół- moim oczom ukazał się jakiś mikrus. I on do mnie z takim tekstem?
- A na ciebie pasuje coś, oprócz damskiej S?- odparłem znużonym tonem.
[Costin?]
15 października 2016
Od Costina do Leona
Przewinąłem się przez drzwi pokoju, obok Amica'i podając jej klucze i wyszedłem na dwór. Przebrnąłem przez korytarz i trzy pary schodów i wybiegłem na zewnątrz, mając nadzieję na święty spokój. Wyciągnąłem telefon z bluzy i zaczałem przeglądać swoje media społecznościowe siadając na ławce przed wejściem do internatu. Nic. Nic. Nic. Westchnąlem cicho i schowałem telefon. Zostało mi bezczynne patrzenie się przed siebie. Popatrzyłem na gołe drzewa, myśląc jak bardzo przypominają te we Francji. Chociaż tam klimat był troche cieplejszy, kiedy mieszkało się blisko morza Śródziemnego. Westchnąłem cicho i wstałem z miejsa zmierzając spowrotem do pokoju. Przechodząc obok drzwi do pokoi na parterze zauwarzyłem nieznaną mi czuprynę czerwonych włosów należą do jakiegoś wysokiego chłopaka. Tutaj jest coraz więcej facetów, co znaczy, coraz większy raj dla Kostka. Niemogąc się powstrzymać podszedłem do niego i oparłem się o ścianę obok.
- Mieścisz ty się w drzwiach? - zapytałem, wrogo i uśmiechnąłem się błaznersko.
<Leon?>
- Mieścisz ty się w drzwiach? - zapytałem, wrogo i uśmiechnąłem się błaznersko.
<Leon?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)