-Odpada. Brzmi jak scenariusz jakiegoś słabego porno-stwierdziłem.
-Ja bym nie narzekał-burknął-no to...
-Hamlet i Poloniusz? Ja będę Hamletem-odezwałem się.
-Nie wiem, nie znam się-odparł wymijająco.
-Nie czytałeś Hamleta?-Spytałem lekko zdziwiony.
-Nie.
-No to opowiem Ci pokrótce. Hamlet zabił Poloniusza-uśmiechnąłem się.
-Nee.
-No to...-Zacząłem, ale Costin mi przerwał:
-Romeo i Julia!-Widocznie zachwycił się swoim własnym pomysłem, bo prawie podskoczył na łóżku.
-Nie ma opcji. Chyba, że ostatnia scena, jak Romeo się zabija, w takim razie spoko-burknąłem.
-Chodzi o wątek romantyczny!-Odparł z udawanym urażeniem-A poza tym, mega uroczo byś wyglądał w sukience! Trzeba było zamontować jakieś wiatraki przy podłodze, żeby Ci się podwiewała spódniczka.
-Jeszcze czego! Nie ma mowy. Nie będę się przebierał za babę-warknąłem.
<Costin?>
23 października 2016
Od Rey'a CD Sephriny
Nowa dziewczyna w naszej klasie zajęła miejsce akurat obok mnie... Mrau~! Choć czy ja wiem, czy taka nowa...?
- Jestem Rey, a ty? - odparłem, bacznie się jej przyglądając. Ja ją skądś kojarzyłem...
- Sephrina - zaśmiała się cicho.
Że co?
- Se... Sep... Weź powtórz. - Myślałem, że się przesłyszałem.
- Seph-ri-na - odparła, zwracając twarz ku mnie.
Dopiero wtedy skumałem, że ją znam.
- S-seph?! To ty?! - nadal nie dowierzałem.
Poznaliśmy się już daaawno, dawno temu, a to wszystko tylko dlatego, że nasi przodkowie się pokłócili. No i masz ci los, tak przez wiele pokoleń moja rodzina kłóciła się z tą jej, aż w końcu doszło do nas. I ciekaw jestem, czy my też się nie dogadamy i będziemy kłócić o jakieś tępe błahostki, czy pokażemy tym dorosłym cierciuchom, że młodzież potrafi być rozsądnai zakończymy wreszcie ten spór, który wygląda jak jakiś nędzny, prima aprilisowy żart...
<Sephrina~?>
- Jestem Rey, a ty? - odparłem, bacznie się jej przyglądając. Ja ją skądś kojarzyłem...
- Sephrina - zaśmiała się cicho.
Że co?
- Se... Sep... Weź powtórz. - Myślałem, że się przesłyszałem.
- Seph-ri-na - odparła, zwracając twarz ku mnie.
Dopiero wtedy skumałem, że ją znam.
- S-seph?! To ty?! - nadal nie dowierzałem.
Poznaliśmy się już daaawno, dawno temu, a to wszystko tylko dlatego, że nasi przodkowie się pokłócili. No i masz ci los, tak przez wiele pokoleń moja rodzina kłóciła się z tą jej, aż w końcu doszło do nas. I ciekaw jestem, czy my też się nie dogadamy i będziemy kłócić o jakieś tępe błahostki, czy pokażemy tym dorosłym cierciuchom, że młodzież potrafi być rozsądnai zakończymy wreszcie ten spór, który wygląda jak jakiś nędzny, prima aprilisowy żart...
<Sephrina~?>
Od Sage cd Reya
Obudziłam się w czyiś ramionach, bo trzęsło mną jak podczas trzęsienia ziemi. Otworzyłam niepewnie oczy i ujrzałam znajomą twarz.
- Dlaczemu mnie niesiesz? - mruknęłam niezadowolona uderzając go palcem wskazującym w pierś. - Puść mnie, czuję się niekomfortowo.
Rey zrobił to o co go prosiłam. Roskazałaś Sage. I spojrzał na mnie jak na idiotkę.
- Z tego co pamiętam, to ty zgubiłaś się przy lesie i zemdlałaś na mój widok - fuknął, krzyżując ręce na piersi.
- Ale czy prosiłam cię, żebyś mnie niusł spkwrotem do internatu? - Mentalnie tak. - Którędy do budynku?
<Rey?>
- Dlaczemu mnie niesiesz? - mruknęłam niezadowolona uderzając go palcem wskazującym w pierś. - Puść mnie, czuję się niekomfortowo.
Rey zrobił to o co go prosiłam. Roskazałaś Sage. I spojrzał na mnie jak na idiotkę.
- Z tego co pamiętam, to ty zgubiłaś się przy lesie i zemdlałaś na mój widok - fuknął, krzyżując ręce na piersi.
- Ale czy prosiłam cię, żebyś mnie niusł spkwrotem do internatu? - Mentalnie tak. - Którędy do budynku?
<Rey?>
Od Costina cd Mahiru
- Jak załatwisz mi kostium Jokera, a sobie Harley Quinn to możemy pogadać - zaśmiałem się złowieszczo. Mahiru popatrzył na mnie spodełba pokazując mi znak odcięcia głowy. - Aniołek i Diabełek? - zapytałem dalej myśląc nad czymś trafnym. Chłopak prychnął tylko.
- A nie jesteśmy nimi na co dzień? - zapytał sarkastycznie. Racja. Westchnąłem zrezygnowany i podrapałem się po głowie.
- Policjant i przestępca? - zapytałem finalnie.
<Mahiru?>
- A nie jesteśmy nimi na co dzień? - zapytał sarkastycznie. Racja. Westchnąłem zrezygnowany i podrapałem się po głowie.
- Policjant i przestępca? - zapytałem finalnie.
<Mahiru?>
Od Mii CD Gabrijela
Nawet nie zauważyłam, kiedy zasnęłam. Po prostu już nie kontrolowałam tego, co robiłam i tym właśnie sposobem moja głowa wylądowała na ramieniu Gabrijela. Nie miałam siły jej podnosić, nie chciało mi się. Choćby nie wiem jak bardzo krępująco to wyglądało, nie miałam najmniejszego zamiaru nic z tym robić. Przecież nikt bez powodu nie wbije do pokoju, nie?
Potem nie czułam już nic, odpłynęłam na dobre. Nie wiem co on zrobił. Zniósł mnie z powrotem do pokoju? Zostałam? Nah, rano się okaże~!
<Gab? Spokojnie, mojadługość też powala :')>
Potem nie czułam już nic, odpłynęłam na dobre. Nie wiem co on zrobił. Zniósł mnie z powrotem do pokoju? Zostałam? Nah, rano się okaże~!
<Gab? Spokojnie, mojadługość też powala :')>
Od Mahiru CD Costina
-Hm? A, branoc-odparłem, przykrywając się kołdrą. Tak na serio, to nawet nie zamierzałem iść spać. Leżałem bezczynnie kilka minut, jednak przełamałem się i zapytałem:
-Zamierzasz w ogóle iść spać?
-Hm? Nie-odparł krótko.
-Ja też nie. Więc po cholerę próbujemy iść spać?-Zapytałem znów.
-Nie mam pojęcia-odparł, zapalając światło.
-Będziesz coś robił na imprezę Halloween'ową?-Spytałem nagle.
-Tak, zajmuję się nagłośnieniem, a ty?-Odparł, lekko ożywiony.
-Będę robić stroje-odparłem.
-Trochę babska robota-stwierdził prześmiewczo.
-Umiem szyć, więc w czym problem?-Odparłem.
<Kostku?>
-Zamierzasz w ogóle iść spać?
-Hm? Nie-odparł krótko.
-Ja też nie. Więc po cholerę próbujemy iść spać?-Zapytałem znów.
-Nie mam pojęcia-odparł, zapalając światło.
-Będziesz coś robił na imprezę Halloween'ową?-Spytałem nagle.
-Tak, zajmuję się nagłośnieniem, a ty?-Odparł, lekko ożywiony.
-Będę robić stroje-odparłem.
-Trochę babska robota-stwierdził prześmiewczo.
-Umiem szyć, więc w czym problem?-Odparłem.
<Kostku?>
Od Gabrijela - Cd. Mii
Spojrzałem kątem oka na różowowłosą, której ewidentnie film się spodobał nie pod względem grozy, a czarnego humoru. Nie chciałem jednak go zmieniać na coś innego, bo głupio byłoby wyłączyć go prawie w środku. Sączyłem więc herbatę, oglądając horror z coraz to głupszym wyrazem twarzy. Za oknem zrobiło się już całkiem ciemno, podobnie jak w pokoju. Annabelle się skończyła. Chciałem więc wyłączyć CDA i wejść na You Tobe'a, pooglądać jakieś głupie koty, czy coś. Ale Mia uniemożliwiła mi to. Poczułem jej głowę na swoim ramieniu.
- Zasnęłaś, czy sobie jaja ze mnie robisz? - mruknąłem cicho, by nie obudzić ewentualnej śpiącej. Ale jasnowłosa nie udzieliła mi odpowiedzi. Z lekkim uśmiechem, oraz starając się zrobić jak najmniej ruchów, nakryłem ją granatowym kocem, który zsunął jej się na kolana. Sam oparłem się wygodniej o łóżko i wyłączyłem laptopa, zamykając oczy.
[ Mia? Długość poraża :> ]
Masz tu kota na pocieszenie~
Subskrybuj:
Posty (Atom)
