Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rey rzeczny jest niebezpieczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rey rzeczny jest niebezpieczny. Pokaż wszystkie posty

10 listopada 2016

Od Sephriny CD Rey'a

Uśmiechnęłam się delikatnie do dziewczyny, która zniknęła za zakrętem. Gdy zaczęła się tłumaczyć, cała frustracja zniknęła.
- Chyba okej - odpowiedziałam Reyowi, nie zwracając uwagi na to, że jednak coś mi jest - niemiecki tak?
Musiałam mieć wtedy bardzo zmieszaną minę, gdyż chłopak zaczął się śmiać.
- Aż tak cię śmieszę - zapytałam, patrząc na niego lekko spode łba, by stać się bardziej "poważna".
- Ja traktuje cię bardzo poważnie!
Wtedy usłyszałam dzwonek na lekcje, przez co złapałam swój plecak, oraz towarzysza pod rękę.
- Sądzę, że tak samo jak odpytywanie na naszym niemieckim - zaśmiałam się.
Wciągnęłam go do sali, zajmując nam jedną z ostatnich ławek. Niektórzy patrzyli na mnie dziwnym wzrokiem. No tak, jest parę godzin w szkole i już się za bardzo pałęta. Wyjęłam książki na ławkę, wtedy odezwała się moja lekko poraniona ręka. Starałam się tego nie pokazać, jednak mój wzrok padł na jasnowłosym.
- No co jest? - zapytałam szeptem zbliżając się do chłopaka - czyżby niemiecki miałby być twoja matematyka - zaśmiałam się, rozczochrując Reyowi włosy.
<Rey? Może korki? XD>

Od Rey'a CD Sephriny

- Mia, ty głupku jeden~! - zawołałem, widząc jak wyżej wspomniana wylądowała na mojej towarzyszce.
- P-p-przepraszam! - wykrzyknęła, usiłując wstać z Seph, na której wylądowała.
- M-mia... C-czemu ty masz na sobie... TO? - Wskazałem na jej dotychczasowy ubiór, składający się z dużo za dużych, czerwonych szpilek, letniej - przypominam, że mamy zimę - sukienki i jakichś dodatków na głowie, czyli kapelusza oraz nie obyło się bez babcinej torebki.
- Aaa, to~! - odparła, wstając z Sephriny i ponownie ją przepraszając - Założyłam się z Cycem i... Przegrała zakład, no.

Nie musiałem już nawet pytać, o co się założyli. Odpowiedź padnie najpewniej za trzy...


Dwa...


Jeden...


Zero...


Minus jeden...

Minus dwa...

Minus trz-

- Założyliśmy się o przebiegnięcie się po korytarzu w stroju wybranym przez winnera, więc wiesz~! Graliśmy w ping-ponga no i przegrałam... - westchnęła. - Dobra, to ja jeszcze raz przepraszam cię za to, nieznajoma osóbko i proszę mi wybaczyć, ale wracam do mych obowiązków~. - Ukłoniła się teatralnie, by już po chwili zniknąć w odmętach korytarza.
- Nic ci nie jest~? - zapytałem, uważnie przyglądając się dziewoi.

<Seph? xD>

5 listopada 2016

Od Sephriny Cd. Rey'a

Drgnęłam lekko, czując oddech Rey'a na moim policzku. Odwróciłam się powolnie w jego kierunku, uśmiechając się do niego. - Gdzie ty byłeś? - zapytałam, krzyżując ręce na piersi. Ten zrobił minę niwiniątka, jednak po chwili uśmiechnął się szeroko, kładąc rękę na kark. - No wiesz tu i tam... Zaśmiałam się cicho pod nosem, przyglądając się Reyowi. Długo go nie widziałam i nie powiem, zmienił się przez ten czas. Stał się bardzo przystojnym chłopakiem, o wymarzonej posturze, a zachowywał się jeszcze lepiej.. Patrzyłam tak przez jakiś czas, jednak po pewnym czasie, mój wzrok padł na chłopaku który siedział na ławce po prawej stronie. Ewidentnie rozbierał mnie wzrokiem, przez co podsunęłam się do jasnowłosego, by poczuć się pewniej. Do moich uszu trafił również odgłos szpilek, by tuż po sekundzie poczuć jak moje ciało spada z łoskotem na ziemię. Nie udało mi się złapać równowagi.Udało mi się jedynie ochronić twarz ręką, przez co moją dłoń przeszedł niemiłosierny ból. Całe szczęście, że nie miałam na sobie spódniczki, tylko spodnie, bo cały świat ujrzałby to co mam pod spodem. Chciałam wstać i spojrzeć w twarz osoby która mi to zrobiła. Lecz każde odepchnięcie się ręką od podłogi, sprawiało niewyobrażalny ból, którego starałam się nie pokazywać.

25 października 2016

Od Rey'a CD Sephriny

Złapałem w locie plecak.
- Dzięki~! - krzyknąłem. Podziękowałem jej w ten sposób za spakowanie rzeczy i, tak zwane, uratowanie tyłka. Gdyby nie ona... Nah, zapewne teraz umierałbym już na zawał, czy coś.

Jako że korytarz zdążył zapełnić się tłumami uczniów, dziewoja zapewne mnie nie usłyszała. Dodatkowo zgubiła mi się, no~!
- Seeeph... No wróć tu, nooo! - Zacząłem szukać jej wzrokiem. Ale nawet, gdyby udało mi się ją znaleźć, zlewałaby się z innymi osobnikami w tej szkole, więc... Już wiem~!
Idąc za moim tokiem myślenia, zaraz kolejna lekcja... Dziewczyna już powinna być pod klasą od niemieckiego, toteż pognałem w jej kierunku ile sił w nogach. No i się nie myliłem - stała tam, prawdopodobnie mnie wypatrując.

Wyjąłem z kieszeni telefon i spojrzałem na zegarek - dziewiąta trzydzieści sześć. Uff, jeszcze można używać tej formy.

Zaszedłem Sephrinę od tyłu bez skojarzeń, lel xD, po czym, opierając dłonie na jej barkach, podskoczyłem wesoło, szepcząc jej do ucha:
- Guten Morgen~!

<Seph? Scheiße wyszło XDDD>

24 października 2016

Od Sephriny CD Rey'a

Widziałam zdenerwowanie chłopaka, gdy nauczycielka wywołała go do tablicy. Słyszałam ciche słowa, przez co uważnie przyglądałam się zegarkowi. Minuta jezu jakoś może mu pomogę. Nauczycielka zdążyła napisać na tablicy działanie, gdy ja wpadłam na pomysł. Szturchnęłam koleżanke przede mną, chcąc ją troche wkręcić.
- Hej ty - szepnęłam.
Dziewczyna odwróciła sie do mnie, spoglądając z zapytaniem na twarzy. Uśmiechnęłam się delikatnie, nie powinnam tego robic ale...
- Masz pająka.
W tamtej chwili, blondynka wydarła się na cały głos, zwracając tym uwagę nauczycielki. Ta podeszła do dziewczyny, starając się ją uspokoić. Po sekundzie zabrzmiał dzwonek. Zabrałam nasze rzeczy, po czym rzuciłam plecak Rey'owi.
-Zwijamy się - powiedziałam wybiegajac z sali.

<Rey?>

23 października 2016

Od Rey'a CD Sephriny

- Taa... Ja tak samo. Ich zachowanie jest żałosne! - stwierdziłem najciszej, jak mogłem. Gdyby nauczycielka usłyszała naszą rozmowę... Huh, nie byłoby to nic dobrego.
- To jakiś totalnie nieudany żart, czy co?
- Nah, sam nie wiem. A, mam jedno pytanie...
- Słucham.
- Więc... Wiesz może o c- - zacząłem, ale donośny głos nauczycielki rozległ się po sali.

Gdy wypowiedziała moje nazwisko, głośno przełknąłem ślinę, a wszystkie pary oczy w klasie skierowały się na moją osobę.
- T-tak? - spytałem niepewnie. Ja już wiedziałem, co mnie czeka...
- Może zechcesz rozwiązać to zadanie, co?

NO WIEDZIAŁEM.
- N-nie, p-podziękuję... - Posłałem w stronę nauczycielki przepraszający uśmiech z nadzieją, że ten gest choć trochę załagodzi tę beznadziejną sytuację.
- To jest nagroda za gadanie, no chodź - rozkazała surowym tonem.
- Cholera... - szepnąłem cicho, odsuwając krzesło od ławki, po czym powoli z niego wstałem. Dzwonku, uratuj mnie...


<Seph?>

Od Sephriny CD Rey'a

On znowu nie dosłyszał? Miał rozdwojenie jaźni? Czy po prostu mnie znał?
Popatrzyłam na niego pytającym wzrokiem, bacznie mu się przyglądając. Te jasne włosy... Widziałam je już nie raz, nawet nie tak dawno temu. Dopiero gdy podniósł oczy na mnie, rozpoznałam go.
Pamiętam jak zawsze staliśmy za swoimi rodzicami. Jak patrzyłam na na niego przerażonym wzrokiem, nie woiedząc co się dzieję. Czy nas też to dosięgnie? Ta cała rodzinna kłótnia? Miejmy nadzieję, że nie. Gdyż cała ta sytuacja przypominała istną komedię!
- Rey... - powiedziałam cicho, uśmiechając się do chłopaka którego znałam, ale nigdy nie zamieniłam z nim słowa. No może raz...
Odwróciłam wzrok, spoglądając na zegarek. Nie wiedziałam co zrobić w takiej sytuacji. Nie chce kłótni, chciałabym to wszystko zakończyć, ta cała sprzeczke pomiedzy naszymi rodzinami. Miałam już się odezwać, gdy zobaczyłam, że nauczycielka uważnie mnie obserwuje. Usiadłam prosto, udajac, że nic się nie dzieje. Gdy zaczęła jednak coś tłumaczyć, schowałam sie za kolega który siedział przede mną. Po czym odwróciłam sie do jasnowłosego.
- Nie mam zamiaru się kłócić... - szepnełam - przepraszam za nich... - spuściłam wzrok.

<Rey?>

Od Rey'a CD Sephriny

Nowa dziewczyna w naszej klasie zajęła miejsce akurat obok mnie... Mrau~! Choć czy ja wiem, czy taka nowa...?
- Jestem Rey, a ty? - odparłem, bacznie się jej przyglądając. Ja ją skądś kojarzyłem...
- Sephrina - zaśmiała się cicho.
Że co?
- Se... Sep... Weź powtórz. - Myślałem, że się przesłyszałem.
- Seph-ri-na - odparła, zwracając twarz ku mnie.
Dopiero wtedy skumałem, że ją znam.
- S-seph?! To ty?! - nadal nie dowierzałem.

Poznaliśmy się już daaawno, dawno temu, a to wszystko tylko dlatego, że nasi przodkowie się pokłócili. No i masz ci los, tak przez wiele pokoleń moja rodzina kłóciła się z tą jej, aż w końcu doszło do nas. I ciekaw jestem, czy my też się nie dogadamy i będziemy kłócić o jakieś tępe błahostki, czy pokażemy tym dorosłym cierciuchom, że młodzież potrafi być rozsądnai zakończymy wreszcie ten spór, który wygląda jak jakiś nędzny, prima aprilisowy żart...

<Sephrina~?>

21 października 2016

Od Sephriny

   Nowe miejsce, nowa szkoła, nowi znajomi, a może tak na prawdę ich brak.... Kto wie co tak na prawdę się stanie...

   Szłam obok dyrektora, dość wolnym krokiem, odpowiadając grzecznie na każde zadane pytanie. Ta obdarzał mnie za każdym razem, szczerym uśmiechem. Przemierzaliyśmy kolejne korytarze, zmierzając do jednej z sal, w której odbywała się godzina wychowawcza. Ostatni zakręt w lewo i oto ukazały się drzwi, wrota do mojej przyszłości. Odetchnęłam głośno przekraczając progi tuż za nauczycielem. Cała klasa wstała na widok owego pana, krzycząc chórkiem "dzień dobry". Ustałam obok biurka nauczyciela, rozglądając się dookoła. "Tak właśnie wygląda moja klasa?" zapytałam sama siebie. "Tylko tego nie spieprz....". Z rozmyślań wyrwało mnie wypowiedzenie mojego imienia.
- Sephrina, będzie chodzić z wami od teraz do klasy - powiedział głośno.
Przywitałam się głośnym "hej" bez wyrazu twarzy. Następnie przywitałam się z wychowawczynią, którą miałam okazję poznać godzinę temu.Jedni mi odpowiedzieli, niektórzy tylko się uśmiechnęli, a inni patrzyli z pogardą. Zajęłam miejsce obok jasnowłosego chłopaka, uśmiechając się do niego delikatnie.
- Jak ci na imię? - zapytałam cicho, patrząc mimo wszystko na wychowawczynię.
<Rey?>