1 stycznia 2017

Od Aesopa CD Tima

Spojrzałem na chłopaka przelotnie i podałem mu ołówek, od razu odwracając wzrok.
- Następnym razem weź swój - mruknąłem i skupiłem się na nudnej lekcji, żeby czas zleciał chodź trochę szybciej. Nuda jednak wzięła górę i mimowolnie spojrzałem na czarnowłosego. - Jetlag?
- Słucham?
- Dużo cię ominęło. Normalnie spóźniłbyś się tylko jakieś piętnaście minut po ósmej. Nie byłeś na trzech pierwszych lekcjach. Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, jeśli nie zmianą strefy czasowej - mruknąłem i uniosłem pytająco brew.
- Po prostu zaspałem - odpowiedział obojętnie. Wzruszyłem ramionami i oparłem się obojętnie o oparcie krzesła. Miałem dosyć patrzenia na zdzirowatą nauczycielkę, która i tak nie mówiła niczego sensownego. Warknąłem cicho do siebie i poprawiłem niesforną grzywkę.
- Aesop Cosse - mruknąłem i wystawiłem dłoń w jego stronę. - Były obywatel Grecji. Miło poznać i miejmy nadzieję, że zawitasz tutaj na długo.

<Tim?>
Dodałam do postaci i przydzieliłam pokój

30 grudnia 2016

Od Sephriny Cd. Leon

Przyglądałam sie uważnie chłopakowi, słuchałam każdego wypowiadanego przez niego słowa. Coś mi nie pasowało, gdy spojrzał i uśmiechnął się do mnie, w jego oczach widziałam ból, nie chciałam jednak tego poruszać.

Minęły dwie godziny, dyrektorka czekała na nas w samochodzie, ze wszystkimi rzeczami otrzymanymi od lekarzy. Miałam być pod stałą kontrolą kogokolwiek, bym nie pogorszyła swojego stanu. Każdy jednak wiedział, że ja nie jestem tak bardzo potulna. Nie lubie bezruchu... Stałam teraz tu, obok budynku szpitalnego, trzymając Leona za rękę. Ten jeden dzień zmienił tak wiele, wszystko w moim życiu, nawet to co było złe, stało się bardziej kolorowe. Dzięki temu, jednemu chłopakowi. Nie wiem co się ze mną stało, czemu zaczęłam mu ufać. Dlaczego stał się w moim życiu kimś ważnym, kimś kogo zdrowie było ważniejsze niż moje. Dziwna radość, emanowała że mnie, gdy stał tuż obok mnie, gdy czułam jego wspaniałe ciepło. Przyciągnęłam chłopaka bliżej, obejmując go nieswornie ramionami, on jednak przytulił mnie bardziej, wywołując uśmiech na mojej twarzy. W tej chwili, słowa podziękowania nie były potrzebne. Wszystko zastąpiła ta jedna chwila... Wewnętrzny głos kazał mi jednak zrobić coś jeszcze... Oto wtedy, położyłam jedną rękę delikatnie, na karku chłopaka, zbliżając do siebie nasze twarze. Spojrzałam mu w oczy, uśmiechając się przy tym delikatnie. Chciał się chyba odezwać, jednak nie pozwoliłam mu na to, łącząc usta w pocałunku.
<Leon? Chyba przesadziłam ;-;>

28 grudnia 2016

Od Tima

Otworzyłem powoli oczy. Nieprzytomny wziąłem telefon i spojrzałem na godzinę. "Zaraz... Dziesiąta trzydzieści... Co?! Dziesiąta trzydzieści?!" Wyskoczyłem z łóżka i pobiegłem się przebrać. Przejechałem kilka razy włosy szczotką i suchym szamponem i popędziłem się spakować. Biegnąc do klasy powtarzałem ciągle:
- Fuck, fuck, fuck, fuck, fuck... Znowu się spóźniam... FUCK... - wyszeptałem.
Puk, puk, puk.
- Proszę... - usłyszałem zza drzwi i nacisnąłem klamkę. Zacisnąłem zęby.
- Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie.
- Na prawdę? A może spóźnisz się do dyrektora?
- Emmm... Nie, przepraszam...
- Siadaj.
Skierowałem się do pustej ławki. Byłem nowy w klasie, bo przenieśli mnie, przez moje zachowanie. Nie ważne jakie. Ważne, że mnie przenieśli. Usiadłem obok jakiegoś chłopaka. No nieźle. Musiałem się odezwać.
- Pożyczysz ołówek?
<Chyba wiem kto odpisze... Ale macie wolny wybór. Czy naprawdę nie potrafię pisać czegoś dobrego?!>

27 grudnia 2016

Od Koito CD Reika

-Mam dzielić pokój...-Spojrzałam nienawistnie na chłopaka, którego miałam (nie)przyjemność spotkać już parę razy przedtem-...Z tobą?
-Najwyraźniej. Mi też to niezbyt odpowiada. Jesteś strasznie płaska-stwierdził.
Po chwili dziwnej ciszy zapytał:
-... Powiedziałem to na głos?
Zmarszczyłam brwi, próbując się nie denerwować. Wzięłam parę głębszych oddechów i wywarczałam:
-Słuchaj, pajacu. Wyjaśnijmy sobie coś. Kiedy ja się przebieram, ty wychodzisz. Kiedy idę pod prysznic, też wychodzisz.
-Co? Mam wyłazić, bo ty masz jakieś problemy? Jeny-wymamrotał ze złością.
-Po prostu się zastosuj-warknęłam.


<Reik?>

Od Mahiru CD Costina

Podczas, gdy Costin siedział tyłkiem na lodzie, ja trzymałem się nerwowo barierki. Ściskałem ją tak mocno, jakby miała zaraz mi uciec. Zacisnąłem zęby i przesunąłem lewą nogę po lodzie, a następnie prawą. Przejechałem w ten sposób kilka centymetrów, by następnie znów przytrzymać się barierki.
Odetchnąłem cicho, po czym ponownie spróbowałem przejechać w ten sam sposób paręnaście centymetrów. Powolutku, z każdym podejściem szło mi coraz lepiej. W pewnym momencie poślizgnąłem się, a nogi rozjechały mi się na dwie strony.
Wylądowałem tyłkiem na lodzie, w żaden sposób nie będąc w stanie się podnieść.
Na pomoc ruszył nieznajomy chłopak, prawdopodobnie kilka lat starszy ode mnie. Podjechał do mnie i z lekkim uśmiechem podał mi rękę, proponując pomoc we wstawaniu. Wyciągnąłem dłoń w stronę jego i już miałem złapać go za nadgarstek, kiedy przyczołgał się do mnie Costin i niby przypadkowo przewrócił nieznajomego.
-Ups-wymamrotał czarnowłosy, udając skruchę. Podparł się o barierkę i pomógł mi wstać.
-Jeny, jesteś strasznie zazdrosny-wymruczałem.
-Ja? Zazdrosny? Przecież niechcący w niego wjechałem-skłamał chłopak, patrząc na mnie dziwnym wzrokiem.
-Pff-prychnąłem.


<Costin?>

26 grudnia 2016

Moim zdaniem...

...zabicie kogoś na wojnie
nie różni się niczym od
popełnienia zwykłego morderstwa.



GODNOŚĆ: Tim (znaczy "czcić boga") Liam Sam Meyer ("zarządca")
PSEUDONIM: Tymoteusz, Li, Samuel, Meyer, Mey, Ti ogólnie dużo tego jest.
ROLA: Diabeł
WIEK: 29 października skończył 15 lat.
PŁEĆ: Mężczyzna
POCHODZENIE: Ameryka południowa, Surinam, Brownsweg
ORIENTACJA: Biseksualny, ale preferuje jednak mężczyzn Osz fak bierz Mydło stary
ZAUROCZENIE: A kto to wie?
CHARAKTER: Tima Meyera można porównać tylko do... No, do Tima Meyera.
Jego zachowanie jest typowe dla nastolatków. Jest zbuntowany. Nie słucha dorosłych, ani innych osób.
Tim jest z pewnością osobą oryginalną, która nikogo nie pyta o zdanie. Nauczył się samodzielności, która często mu się przydaje. Mimo swojego wyglądu jest osobą niezwykle wściekłą, jednak kiedy trzeba potrafi walczyć, choć głównie robi to w obronie. Poza niekontrolowanymi wybuchami gniewu jest spokojny. Trzyma tylko z zaufanymi osobami, jest niezwykle twardy, ale gdzieś w głębi serca bardzo boi się odrzucenia, także stara się nikogo nie ranić psychicznie.
UMIEJĘTNOŚCI:
- Jest świetnym poliglotą, mówi w 10 językach: niderlandzki, portugalski, portugalski w odmianie brazylijskiej, hiszpański, angielski, francuski, keczua, ajmara, guarani, niemiecki.
- Potrafi dobrze śpiewać.
- Jest bardzo silny.
O POSTACI: Jego historia ani trochę nie jest ciekawa. Można tylko powiedzieć, że jego rodzice się nad nim znęcali, przez co ma spaprany charakter. Do tego ze względu na to, że rodzice Tima go bili, ma Afenfosmofobię, czyli strach przed dotykiem.
INNE: 
- Bez koszulki  oSZ FAK LEVI
- W pokoju trzyma ptasznika goliata, którego przywiózł ze swojej ojczyzny - Kła.
- Mierzy 171 centymetrów.
- Waży 52 kilogramy.
- Jego ulubiony kolor to czarny.
- Ma szare oczy i czarne włosy, jednak czasami farbuje końcówki na ciemno zielony.

Keri nie bierze odpowiedzialności za wszystkie oznaki fangirlu tutaj zawarte. Dziękuję za uwagę XD

18 grudnia 2016

Od Arii CD Natalii

- I co?! Jesteś z siebie zadowolona?! - krzyknęłam do dziewczyny stojącej przede mną.
W okolicach biustu moja kurtka była całą zalana kawą, a ja już mordowałam winowajczynie w myślach.
- Nie, przepraszam - odpowiedziała zawstydzona - Sprawdzałam coś i się zagapiłam...
- To cię nie usprawiedliwia!
- Ej, ale teraz trochę przesadzasz.
- Miej do mnie szacunek.
- Dlaczego? Nawet się nie znamy
"Jezu, ale rozpuszczona dziewucha..." - myślałam. Byłam strasznie wściekła. Kopnęłam kupkę śniegu pod moimi stopami i uciekłam do domu.
<Natalia?>