30 października 2016

Od Costina cd Mahiru

Uniosłem kącik ust do góry i wtuliłem twarz w poduszkę. Z przymróżonymi oczami obserwowałem drzwi od łazienki. W pewnym momencie nie wytrzymałem i podniosłem się z łóżka kierując w stronę pomieszczenia za ścianą. Otworzyłem drzwi z impentem i stanąłem w progu.
- Tak właściwie, to czemu ten zamek jest zepsuty? - zapytałem, przejeżdżając głodnym wzrokiem po ciele Mahiru, który próbował odpiąć zamek. W tym momencie rzucał we mnie piorunami jak Zeus, tylko że z oczu. Zachichotałem pod nosem i podszedłem do niego. Ten automatycznie odsunął się w tył, warcząc "Spadaj". - Chcę ci tylko pomóc z tym zamkiem. Do Allaha, czemu ty zawsze masz jakieś dziwne obrazy na myśli? Przecież jedyną rzeczą jaką robie bez twojej zgody jest całownie twoich ust i robienie malinek na szyi. Zaufaj mi choć raz - mruknąłem, zakładając ręce na piersi.

<Mahiru?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz