30 października 2016

Od Costina cd Mahiru

Spojrzałem na chłopaka zbolałym wzrokiem. Pomimo tego wtuliłem nos w jego włosy i przytuliłem mocno, jakby był jedyna rzeczą, która trzymała mnie przy życiu.
- Myślisz, że to wszystko załatwi? - wymamrotałem, gniotąc niedopałek i wyrzucając go przez okno. Zafascynowany wdychałem zapach szamponu, którego za wszelką cenę nie mogłem rozpoznać. Przetarłem zmęczone oko pięścią i odsunąłem się, by usiąść na łóżku i otulić się grubą kołdrą. - Mur, który zbudowałem po to, by na nikim mmi nie zależało, bym nie zdradal tajemnic. Jednak znalazla się osoba, która przylazła z diamentowym kilofem i powoli go niszczy.

<Mahiru?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz