13 listopada 2016

Od Mahiru CD Costina

Oddałem delikatnie pocałunek, a jako, że musiałem się lekko nachylić, przewróciłem się do tyłu, a Costin zawisnął nade mną. Podparł się ręką o materac, koło mojego ramienia, a ja odezwałem się z rumieńcem na policzkach:
-Wybacz, całowanie jeszcze słabo mi wychodzi-zaśmiałem się z uśmiechem na twarzy.
-Chcesz poćwiczyć?-Zaproponował przez śmiech. Kiwnąłem głową nieśmiało, a Costin ponownie mnie pocałował. W pewnym momencie nachylił się bliżej mnie i wsadził mi prawą rękę pod koszulkę, w tym samym momencie mnie całując. Spojrzałem na niego zażenowany, próbując mu bezsłownie uświadomić, że średnio podoba mi się to, jak wsadza mi łapy po koszulkę.
-No co? Oficjalnie jesteś moim chłopakiem, więc mi wolno-zaśmiał się, szczególnie podkreślając słowa "moim chłopakiem". Po tych słowach delikatnie mnie pocałował, prawdopodobnie po raz tysięczny w tym dniu.


<Costin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz